Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DonPoldon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DonPoldon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 sierpnia 2014

Dzień sztuki nowoczesnej

Nie, nie będą to dzisiaj treblinki do kombajna ćwierćcalowe z Agromy. Dzisiaj po ciężkim wczorajszym wieczorze i dzisiejszym poranku... HA! Nie! Nie przepicie i kac, o nie! ZASKOCZYŁEM WAS! :)

...tak więc po ciężkim wieczorze wypełnionym koszeniem naszej lokalnej mandżurii, robieniem miejsca w przyszłym garażu, robieniem prowizorycznego dachu, co by mi na łeb nie kapało w razie deszczu - przyszedł dzisiaj ranek.

Efekt prac wieczornych - maszyna pod dachem
 
Po przebudzeniu i podejściu do okna dostałem niemal zawału mięśnia sercowego połączonego z wylewem krwi do mózgu i podwyższonym ciśnieniem krążenia nerwów (jak mawiała znajoma mojej babci). Jak nie ulewa, to huragan - połowa plandek do podczepienia od nowa, sznurki pozrywane. "Jak nie urok to sraczka" - pomyślałem i wziąłem się za porządkowanie bajzlu.
Po dwóch godzinach zmagania z żywiołem (plandeka 4x6m - niezły żagiel) sfrustrowany niepowodzeniami rzuciłem wszystko - dosłownie - i otworzyłem piwko pszeniczne naturalnie mętne.
Po chwili zrobiło mi się lepiej i z nowym zapałem wróciłem do pracy, pomogła małżonka, i po kolejnych 4 godzinach polonez jest z zewnątrz wyspawany, poszpachlowany, przeszlifowany i przygotowany do malowania podkładem.
Przymiarka - ach jak pięknie

Artysta plastyk - moja żona Celina - podczas białego szaleństwa

Sztuka nowoczesna w wydaniu współczesnym - poszpachlowane (przed szlifowaniem)

czwartek, 5 czerwca 2014

Nic się nie dzieje? To tylko pozory!

Witam wszystkich dopingujących wyprawę czerwonego demona. Po wyjątkowo długiej przerwie, spowodowanej szeroko pojętym "życiem" (i proszę tego nie mylić z rzycią), wracam z bieżącymi informacjami dotyczącymi projektu.
Otóż całkiem niedawno nastąpiła, ekhmm, NADEJSZLA WIEKOPOMNA CHWILA!
Jesteśmy już oficjalnie zarejestrowanym teamem, a jego nazwa dumnie brzmi DonPoldon, podkreślając włoskie korzenie polskiej motoryzacji :)


Jednocześnie mam ogromną przyjemność poinformować, iż mamy już jednego darczyńcę, którym jest klub miłośników motoryzacji francuskiej, a w szczególności tej spod znaku szewrona:
 KLUB CYTRYNKI.
Dziękujemy serdecznie, będziemy dumnie wieźli logo KC na naszym bolidzie.

Nasz pierwszy darczyńca

Potencjalnych darczyńców również zapraszamy, oprócz tylnych bocznych szyb mamy jeszcze całe auto do oklejenia Waszymi reklamami.

Co do spraw technicznych, to spawanie maszyny jest "w toku", a po wyspawaniu wszystkich newralgicznych punktów wóz zostanie przemalowany na kolor... jednak nie różowy jak planowałem wcześniej. Aby podkreślić wybitnie sportowy kolor maszyny zostanie ona przemalowana na tzw. "kawasaki-green" (z palety RAL 6018).

Na tą chwilę to wszystko, więc "czymcie kciuki" i stay tuned...